wrzesień 22, 2023
Strona główna » Uczulona na ciemność – Magdalena Tomaszewska
Magdalena Tomaszewska

Po zobaczeniu, dwukrotnym zresztą, „Shirley Valentine” w wykonaniu Magdaleny Tomaszewskiej z gdyńskiego Teatru Minerwa byłem bardzo zadowolony, że poza wspaniałym monodramem będę miał okazję panią Magdę zobaczyć a przede wszystkim usłyszeć w recitalu „Uczulona na ciemność”.

Czym jest recital zapewne większość z Czytelników wie, jednak warto przypomnieć. Jest to występ muzyczny, w którym wszystkie wykonywane utwory łączy wspólny temat bądź pochodzą od tego samego autora. W przypadku „Uczulonej na ciemność” spełnione zostały oba warunki.
Po pierwsze tematyka. Występ miał wątek przewodni, który został słusznie nazwany „kolorami kobiecej natury”. Choć przy prawie każdej piosence Magda Tomaszewska broniła się mówiąc „Nie. To na pewno nie o mnie! Choć może jednak trochę…” to była ona inspiracją do stworzenia utworów bardzo uniwersalnie opowiadających o kobietach. I tak właśnie widzieliśmy wiele odcieni kobiecej natury. Tę biało-kołnierzykową korporacyjną panią dyrektor walczącą z samotnością i tę różową, słodką, udającą niewinną dziewczynkę. Widzieliśmy tę malinową w chruśniaku przed ciekawym wzrokiem zapodzianą oraz tę wielokolorową matkę z dzieckiem i jej rozterkami. Myślę, że każda z obecnych na sali pań odnalazła w każdej piosence coś dla siebie i o sobie. Panowie natomiast mogli poznać zawiłości często skomplikowanego kobiecego zachowania.

Po drugie autorka piosenek. Wszystkie piosenki napisane zostały przez wspaniałą wiolonczelistkę, tekściarkę i kompozytorkę Agatę Orianę Kwahs. Pani Orianie należy się szczególne uznanie za wspaniałe teksty, o które teraz tak ciężko, a które spokojnie mogą stać na tej samej półce co teksty Agnieszki Osieckiej. Teksty lekkie i zgrabne aczkolwiek momentami wymagające wysiłku od śpiewającego. Muzyka napisana do utworów była dopasowana w sam raz aby podkreślać każde zdanie, które pada ze sceny. Razem ze wspaniałym pianistą Arturem Sychowskim, który swoją grą skradł śpiewającej widownię co najmniej 2 razy w trakcie występu (Summertime!!), stworzyli cudowną oprawę muzyczną każdego utworu z osobna.
Ta trójka artystów współpracowała ze sobą na scenie tak dobrze, że nie wiem czy byłbym w stanie wskazać tego najlepszego. Cały występ był dopracowany, podkreślając mocne strony wszystkich wykonawców, dzięki czemu oglądanie i słuchanie sprawiało ogromną przyjemność. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko zostawić Was drodzy Czytelnicy z nagraniem, które myślę, zachęci do wybrania się na ten recital.

Autorem powyższej recenzji jest młody adept dziennikarstwa Tomasz Muzyczyszyn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pl_PLPolish
%d bloggers like this: