lipiec 18, 2026
Strona główna » Refleksje pisarza
IMG_20241012_100713953

Zaniedbałem mojego bloga w tym roku, oj, zaniedbałem. Trudno, czasu minionego nie wrócę.

Dzisiaj chcę się z Wami, Drodzy Czytelnicy, podzielić moimi przemyśleniami i sytuacjami, których doświadczyłem w tym roku w trakcie imprez targowych – dużych i tych małych, lokalnych. A byłem z moimi książkami w różnych miastach Polski. Z reguły spotykałem się z życzliwością zwiedzających, którzy zdecydowali się przystanąć przy moim stoisku i przyjrzeć się moim książkom. Wielu z nich podjęło ze mną rozmowę o mojej twórczości.

Kilka takich rozmów i spotkań szczególnie utkwiło w mojej pamięci. Nie podaję miejsc, w których to się działo, bo nie to jest istotne. Pozwoliłem sobie przywołać z pamięci kilka sytuacji.

***

Dzień dobry, kupiłam od pana książkę na targach w Katowicach. Dziś przyszłam po kolejną.

***

Pierwszy dzień targów. Młoda, sympatyczna kobieta kupiła mój zbiór opowiadań Zdarzyło się. Drugiego dnia podeszła jeszcze raz do mojego stoiska i powiedziała:

Przeczytałam pańskie opowiadania. Bardzo mi się podobały.

***

Inne miejsce, inny czas. Młody chłopak, na oko dwadzieścia parę lat, po dłuższej rozmowie zdecydował się kupić moją powieść Usłyszeć: Mamo! Następnego dnia podszedł ponownie i uśmiechnięty stwierdził:

Wie pan, wczoraj przeczytałem pierwsze sto stron tej powieści. Wciągnęło mnie. Podoba mi się, tym bardziej, że dotychczas czytałem wyłącznie literaturę fantasy i w ogóle nie sięgałem po powieści obyczajowe. A ta mnie wciągnęła.

***

Pewna kobieta kupiła ode mnie powieść Usłyszeć: Mamo! i koniecznie chciała też nabyć Drogę 88, która opisuje wydarzenia poprzedzające fabułę tamtej książki. Niestety nie miałem już ani jednego egzemplarza, bo zwyczajnie nakład się skończył. (Nawiasem mówiąc, poważnie myślę o rzetelnym przeredagowaniu Drogi 88 i jej nowym wydaniu, skoro czytelnicy o nią pytają). Poradziłem, by pani sprawdziła w księgarniach internetowych, może jeszcze gdzieś znajdzie. Kolejnego dnia przyszła uradowana z informacją, że sprawdziła w internecie i znalazła tę książkę.

***

To samo miejsce. Pani, która poprzedniego dnia kupiła książkę dla siebie, teraz przyszła kupić inną moją powieść dla swojego taty.

***

Ooo, pamiętam pana. Był pan u nas w ubiegłym roku. Co nowego ma pan dzisiaj?

***

Rozmawiam z parą młodych ludzi. Po akcencie i wyglądzie pięknej dziewczyny sądzę, że nie jest Polką. Faktycznie, w ramach programu Erasmus przyjechała z Ameryki Południowej na studia do Polski. Miała być na semestr, została na całe studia. Na długą podróż lotniczą do domu na święta kupiła moje trzy książki, żeby podszlifować język. Tylko upewniła się wcześniej, czy nie ma w nich zbyt trudnych słów.

***

Były też inne sytuacje. Idzie para, oboje w średnim wieku. Przystanęli, to proponuję moje książki.

DziękujeMY – stwierdza pan i odchodzi. Pani podąża potulnie za nim.

***

Innym razem proponuję mężczyźnie w wieku około 40-45 moją książkę.

Panie, nie czytam, ostatnią książkę w życiu to ja przeczytałem w szkole.

***

Jak widać, uczestnictwo w takich masowych imprezach jest źródłem nie tylko wielu ciekawych obserwacji, ale i miłych dla autora rozmów.

Załączone zdjęcie pokazuje mnie i moje stoisko na jednej z imprez targowych.

Drodzy Czytelnicy, do zobaczenia na przyszłorocznych targach!

2 przemyślenia na temat “Refleksje pisarza

  1. Panie Marku przeczytałam pierwszy rozdział Zdarzyło się…książka zapowiada się wciafajaco i myślę że będzie skłaniać do refleksji . Ps ksiazka zakupiona na jarmarku w Bytomiu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pl_PLPolish