lipiec 21, 2026
Ty
Poniżej mój wiersz z niedawno wydanego tomiku „Dziewczyny, kobiety, czas”.

Ty

 W świetle lampy Twoje ciało

lśniło jak bryłka bursztynu,

Twoje włosy pachniały morzem

skóra była słona od potu.

  

Czekałem na Ciebie tak długo,

a przyszłaś znikąd, nieoczekiwanie,

i choć śniłem o Tobie latami,

nie wierzyłem, że przyjdziesz.

  

Rano, gdy się obudziłem,

poczułem obok siebie

zimną, zmiętą poduszkę

i puste miejsce. 

  

Niemożliwe, że to był sen,

przecież został mi w ustach

smak Twoich warg,

ręce pamiętają Twoje ciało.

Wróć, proszę…

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pl_PLPolish